Polskie Forum MECCG

...czyli tam i z powrotem, by Bilbo Baggins :)
Teraz jest Wt gru 12, 2017 0:54

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz sie 03, 2017 15:32 
Offline
Shadow of the East
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 03, 2006 10:24
Posty: 1575
Lokalizacja: Warszawa
Tak trochę późno w tym roku to info ale dopiero zatwierdzone w ostatnich dniach. W tym roku impreza odbędzie się w Kolonii, w październiku 20-22. Więcej informacji poniżej w linku do forum CoE. Ja sam wstępnie planuję ale jeszcze nic pewnego.

LINK

_________________
IMustNotFear.FearIsTheMind-Killer.FearIsTheLittle-death ThatBringsTotalObliteration.IWillFaceMyFear.
IWillPermitItToPassOverMeAndThroughMe.
AndWhenItHasGonePast,IWillTurnTheInnerEyeToSeeItsPath.
WhereTheFearHasGoneThereWillBeNothing. OnlyIWillRemain.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt paź 31, 2017 15:37 
Offline
Shadow of the East
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 03, 2006 10:24
Posty: 1575
Lokalizacja: Warszawa
Byłem, zwiedziłem i trochę pogryłem. Mistrzostwa Świata w Kolonii (na szczęście nie karnej) zaliczone. Zdjęcia do nielicznych zdjęć macie w linku poniżej. Nielicznych bo w sobotę zapomniałem w ogóle o fotach i na dodatek nie miałem ze sobą aparatu tylko telefon :(

Fotki

Impreza miała miejsce w hostelu, gdzie, na potrzeby grania, udostępniono nam salę konferencyjną. W turnieju udział wzięło 16 graczy i zagraliśmy 5 rund.

Sobota była ciężka, zaczęliśmy jakoś po 11 bo czekaliśmy na kilku spóźnialskich, którzy dzień wcześniej zaliczali wesele w Holandii (notabene jednego z dawnych graczy MECCG). W sumie moje pojedynki jakoś mi nie zapadły w pamięć. Moje wyniki były następujące 6-0, 5-1, 4-2, 2-4, 2-4. Nie w takiej kolejności akurat, prawidłowej nie pamiętam ;) Koniec końców miałem 19TP, wraz z trójką innych graczy. Były zacięte dyskusje kto z tych 19 powinien awansować dalej (a miejsca w finale były 2) :) Trzeba w końcu zmienić te zasady. Generalnie wszystkie partie zagrałem talią miniona na Eriador, jacyś Hillmeni, Dunlendingowie i parę pierdół. W sumie nic specjalnego, bardziej pojechałem pograć niż o coś powalczyć. Dlatego też awans do finału był dla mnie zaskoczeniem.

Potem nadeszła niedziela a wraz z nią Final Four. Mimo, że nie przewidywałem finału, to na wszelki wypadek wziąłem 2 inne talie. Przeciwko hero/fw Red Hills + Snowstorm, natomiast vs minion Burn Mordor + Enty.

Pierwsza runda to była gra przeciwko Patrickowi, z którym przegrałem o włos (a właściwie o test na Jedyny) walkę o tytuł w zeszłym roku. Znowu miał swojego upadłego Radagasta na wilki. Pierwsza moja myśl była taka, że sobie pograłem hazardy. Haha, ależ się pomyliłem. Okazało się, że można tę talię pokonać Snowstormem :P W drugiej albo trzeciej turze, kiedy nie miał nic do zagrania, oprócz Bombadila, postanowił się ruszyć do Old Forest. Praktycznie wszystkie postacie poraniłem kreaturami. Potem, właściwie do samego końca, co turę blokowałem mu powrót do havenu za pomocą Snowstorma i nie mógł się uleczyć. Mimo wszystko, jak to ta talia, coś tam ugrał, trochę ally'ów w havenie, dużo punktów z postaci i partia się zakończyła 4-2 dla mnie. Popełniłem mały błąd na koniec, miałem na ręku Doubled Vigilance a dwie kompanie do obdarowania. Postawiłem na Deep Mines, żeby nie zagrał przedmiotu. Mogłem próbować powstrzymać Beretara, który zagrał frakcję a to chyba było ważniejsze. Z drugiej strony on był sam, więc większa szansa na ominięcie mojegogo hazardu.

W drugiej grze zmierzyłem się z Antonio z Hiszpanii. To był właściwie wyścig na punkty, moje fajczenie Mordoru vs jego Mordor Shuffle. Niby na początku gry przerzuciłem do talii Prone to Violence ale jak na stole pojawił się Hoarmurath to już to nie miało sensu. I właściwie w tej partii popełniłem największy błąd. Nie pilnowałem skrupulatnie punktów i mimo że byłem przekonany o wygranej to skończyło się na remisie :(

Ostatnia gra partia była przeciwko Karstenowi z Niemiec, który zagrał na FW Gandalfa bez avatara. Wyskakiwał w różnych miejscach i zagrywał karty. I o dziwo tutaj też Snowstorm pomógł, choć bardziej Long Winter. Mimo początkowych problemów udało się wygrać 6-0.

W ten sposób turniej zakończyłem mając 13TP. Niestety za mało. Patrick po przegranej ze mną, następne dwie wygrał 6-0 i zdobył łącznie 14TP. Także tytuł tym razem przegrałem o jeden MP, kiedy zremisowałem z Antonio. Choć do tej pory nie rozumiem jak Mordor Shuffle może przegrać o FW Radagastem na wilki 6-0, to powinien być pasjans po obu stronach stołu. Kiedy, na koniec 3 rundy, usłyszałem okrzyk Patricka, wiedziałem, że moje 6-0 nie wystarczy do tytułu :(

Impreza udana, fajna nagroda za pierwsze miejsce (macie zdjęcie w galerii). Do tego trochę małych nagród jak przypinki (w wolnej chwili zrobię fotę i uaktualnię galerię). Heiner (organizator) zapewnił nam ładne, laminowane mapy. Bodajże w formacie A3, z jednej strony ta znana, normalna mapa. Z drugiej techniczna mapa ze strzałkami, i spisem site'ów w regionach.

Może ktoś też w końcu ruszy swoje cztery litery i potowarzyszy mi w tych potyczkach ;) Lure już za trochę ponad cztery miesiące ;)

_________________
IMustNotFear.FearIsTheMind-Killer.FearIsTheLittle-death ThatBringsTotalObliteration.IWillFaceMyFear.
IWillPermitItToPassOverMeAndThroughMe.
AndWhenItHasGonePast,IWillTurnTheInnerEyeToSeeItsPath.
WhereTheFearHasGoneThereWillBeNothing. OnlyIWillRemain.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL