Polskie Forum MECCG
http://meccg.tolkien.com.pl/forum/

Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018
http://meccg.tolkien.com.pl/forum/viewtopic.php?f=21&t=1621
Strona 1 z 1

Autor:  Muad'Dib [ Wt paź 30, 2018 16:51 ]
Tytuł:  Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

Fotki -> Mistrzostwa Świata 26-28.X.2018 Heemskerk

Kolejne Mistrzostwa Świata za mną, tym razem los rzucił mnie do dzikiego kraju na dalekim Zachodzie, zwanym Holandią. Impreza odbyła się w hostelu StayOkay, w miejscowości Heemskerk, koło Amsterdamu.

Tym razem odbyło się mnóstwo pobocznych eventów, tak jakby mini Lure ;) O tym niech świadczy fakt, że w miniony weekend rozegrałem 15 partii w MECCG.

Zacznę od najważnieszego czyli General Opponent. Uczestników było bodajże 13 i miały miejsce 4 rundy. W dużym skrócie wygrałem wszystkiego 4 gry, jako jedyny uczestnik eliminacji, i nie awansowałem do finałów :D Po podliczeniu punktów było 5 osób, które zdobyły 16TP a miejsca w finale tylko 4. Tutaj pojawia się temat tie breakera. Po zawirowaniach sprzed kilku lat (kiedy ja padłem ofiarą) i wielokrotnym poruszaniu tego tematu, postanowiliśmy zmienić te zasady, na bardziej ludzkie i przystępne. Zatem jako pierwszy sposób rozstrzygnięcia remisów przyjęliśmy, że sprawdzamy sumę punktów przeciwnika. I tutaj znowu padło na mnie. Pech chciał, że w drugiej rozgrywce mierzyłem się z człowiekiem, który zajął ostatnio miejsce w turnieju. Po podliczeniu punktów okazało się, że łącznie moi przeciwnicy zebrali ich najmniej a de facto rozbiło się o tego jednego człowieka bo do finału zabrało mi 2-3TP (już nie pamiętam dokładnie). Konsekwentne wygrywanie 4:2 było niewystarczające. Zamiast mnie znaleźli się tam ludzie mający 2 wygrane, 1 remis i jedną przegraną :) Pech to pech, szkoda, że tak wyszło. Pretensje mogę mieć tylko do siebie, że chociaż jednej partii nie wygrałem wyżej. Chociaż przed ostatnią grą z Eric'iem (ten od DC), wyglądało na to, że kto wygra naszą potyczkę, ten awansuje do finałów (byliśmy na 2 i 3 lokacie). Ale w ostatniej kolejce posypało się dużo 6:0, które mocno nakręciły w tabeli turniejowej i moje konsekwentne 4:2 nie wystarczyło. Tak naprawdę to w sumie tracąc Sable Shield w ostatniej kolejce (przeciwnik rzucił ponad 6 na tarczę) straciłem wygraną 5:1, która dawała mi awans do finałów. Jakoś nie mam szczęścia do tych drobnych szczegółów na mistrzostwach :)

Z kronikarskiego obowiązku dodam, że do finału awansowali Heiner, Mark Alfano, Patrick (czyli ludzie, którzy konsekwentnie zdobywają mistrzostwa od wielu lat) i Karsten (dla którego to był 5 finał, bez sukcesu jak dotąd). Finałowe walki były bardzo zacięte, a 3 tytuł zdobył Heiner, wygrywając w ostatniej grze o 1MP.

Dodatkowo w ten weekend odbyły się następujące eventy: Hero Sealed, Hero 1-deck game, Challenge Deck Tournament, Drinking Game, Minion Sealed, Hamburger Scenario, Arda oraz Dream Cards General Opponent. Ja zagrałem w:
- Hero Sealed (bardzo udany event, we wszystkich 3 grach zginął mi Wizard - a to Vanishment, a to Ambusher etc)
- Challenge Deck (który wygrałem)
- Drinking Game, na którym się chwilę zatrzymam bo był nad wyraz ciekawy. Pierwsza gra, tradycyjnie ginie mi Wizard (4 raz z rzędu!). W drugiej, na koniec rozgrywki, okazało się, że zapomniałem wtasować Wizardów, dzięki czemu nie zginął mi avatar! W tej partii grałem z Markiem Alfano, który uwielbia whiskey i to też popijał do drinking game. Pod koniec gry było dosyć zabawnie. Peath z Faramirem opuszczają Henneth Annun. Mark trochę się chwieje, patrzy w karty, nic nie mówi dłuższą chwilę i już myślałem, że bezpiecznie dojechałem. A tu nagle jego ręka bierze zamach, pierdolnął nią z kartą w stół z całej siły w stół krzycząc "Die you motherfucker!" i się okazało, że mam bliskie spotkanie z Renem :) Niestety Peath nie stanęła na wysokości zadania i dała dupy Renowi. Kończąc wątek pijackich potyczek wspomnę tylko jeszcze o ostatniej grze z Patrickiem, który w pierwszej turze pojechał do Iron Hill Dwarf-hold (za każdy region powyżej 4 bierze się shota) i nie spodziewał się takiej serii: Agburanar Ahunt, Smaug Ahunt, Dunlending Raiders a na koniec Assassin (tak, tak, znaleziony w boosterku).
- Dream Cards General Opponent. Tutaj rozegraliśmy tylko dwie partie bo czas się skończył i to były potyczki takiej bardziej dla zabawy.

Bardzo fajnym urozmaiceniem były nagrody za każdą wygraną w turnieju. Tutaj pech mnie dopadł znowu bo organizator nie przewidział, że będzie Challenge Deck i zabrakło dla mnie maty do grania. Każdy zwycięzca dostał unikalną matę z napisem za co i z tymi grafikami nigdy nie będą produkowane dla innych chętnych. Nie miałem czasu wrzucić zdjęć, postaram się to zrobić dziś albo jutro, dużo ich nie ma około 20.

Bym zapomniał jeszcze wspomnieć, że łącznie uczestników było około 20, z Holandii, Niemiec, Austrii, Stanów, Francji oraz Polski.

W przyszłym roku raczej nie złożę raportu z wyjazdu, pierwsze informację mówią o tym, że mistrzostwa mają się odbyć w Stanach i raczej nie dam rady tam pojechać. Zresztą jest plan wprowadzenia cykliczności tych rozgrywek, na przemian Europa i USA. Co z tego wyjdzie, to się okaże. Z drugiej strony, kiedy na Starym Kontynencie nie odbywały się Mistrzostwa Świata to organizowano w zastępstwie Mistrzostwa Europy.

Autor:  Zboku [ Wt paź 30, 2018 19:31 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

Może czas na mistrzostwa Europy w Polsce. Z tego co widziałem na CoE to jesteśmy poza Niemcami jedynym krajem który w miarę regularnie organizuje - niezależnie od tego jak to szumnie brzmi - mistrzostwa krajowe.
Edit - ale jak rozumiem - Drinking Game Trophy przyjechało do Polski? :)

Autor:  root [ Wt paź 30, 2018 20:24 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

Szacun i respekt Paweł. Zacytuje przysłowie, że kto nie ma szcześcia w kartach ten ma w miłości (do kart :P).

A w nowym świecie ilu jest graczy ? Więcej niż w Europie ?

Autor:  Muad'Dib [ Wt paź 30, 2018 22:48 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

Zboku napisał(a):
Może czas na mistrzostwa Europy w Polsce. Z tego co widziałem na CoE to jesteśmy poza Niemcami jedynym krajem który w miarę regularnie organizuje - niezależnie od tego jak to szumnie brzmi - mistrzostwa krajowe.
Edit - ale jak rozumiem - Drinking Game Trophy przyjechało do Polski? :)


Można o tym pomyśleć. Tak mi przeszło przez myśl, że w sumie podwarszawska miejscówka by całkiem nieźle się nadawała do tego, musiałbym to przemyśleć. W sumie zagraniczni by mieli pokoje do spania, nam Polakom, wystarczy podłoga. Chyba nie doczytałeś, nie wygrałem Drinking Game, tylko Challenge Deck. A że nie było maty nagrody to wróciłem z niczym :P

W tej chwili największe imprezy mają Hiszpanie i tam wciąż przybywa graczy. Trochę starych odpadło ale napływ świeżego mięska jest na tyle duży, że tego nie widać. Tylko się alienują w swoim gronie i mało o nich na forum międzynarodowym. Zresztą to widać na Lure, siedzą głównie między sobą i gadają.

root napisał(a):
Szacun i respekt Paweł. Zacytuje przysłowie, że kto nie ma szcześcia w kartach ten ma w miłości (do kart :P).

A w nowym świecie ilu jest graczy ? Więcej niż w Europie ?


Raczej nie. Spęd na Lure zalicza około 100 osób. Na ostatnich mistrzostwach, w San Francisco, chyba 4 lata temu, było bodajże około 20 osób. Z czego 3-4 przyjechały z Europy.

Autor:  Muad'Dib [ Śr paź 31, 2018 12:18 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

Pierwszy post uzupełniłem o zdjęcia ;)

Autor:  Vandrer [ Śr paź 31, 2018 23:45 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

A Paweł jeździ po świecie i reprezentuje nasz kraj lepiej niż wszyscy ambasadorowie ;) Jak napisał Rootek - szacun!

A tak z ciekawości (tak, tak - brzydka rzecz, ta ciekawość), co to w ogóle jest ten "scenariusz hamburgerowy"? Fastfoodowa odmiana drinking game'a? ;)

Autor:  Jaded [ Cz lis 01, 2018 10:55 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

Heemskerk to nie jest nazwisko Gwaihira?

Autor:  Muad'Dib [ Cz lis 01, 2018 11:01 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

To jest jakiś wariant 2-deck game ze scenariuszem, za który zdobywasz extra punkty (jeśli go zrealizujesz). W wolnej chwili poszukam dokładniejszych informacji, jak to wygląda. A nazwa się wzięła od miasta, gdzie ten format powstał - Hamburg:)

Autor:  Muad'Dib [ Cz lis 01, 2018 11:03 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

Jaded napisał(a):
Heemskerk to nie jest nazwisko Gwaihira?



Faktycznie, umknął mi ten fakt :D

Autor:  Vandrer [ Pt lis 02, 2018 0:05 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

Jaded napisał(a):
Heemskerk to nie jest nazwisko Gwaihira?
No wiedziałem, że skądś kojarzę tę nazwę ;)
A Wim w ogóle był na imprezie, skoro odbywała się w jego rodzinnych włościach? ;)

Muad'Dib napisał(a):
W wolnej chwili poszukam dokładniejszych informacji, jak to wygląda.
Będę wdzięczny.

Muad'Dib napisał(a):
A nazwa się wzięła od miasta, gdzie ten format powstał - Hamburg:)
Taka zmyłka :D

Swoją drogą, takie scenariusze to całkiem fajna sprawa, i może by tak spróbować kiedyś zrobić takie poboczne rozgrywki na którymś naszym turnieju? Zamiast sealeda/CD albo i oprócz nich :) Takie urozmaicenie ;)

Autor:  Ciachu [ Pn sty 21, 2019 10:33 ]
Tytuł:  Re: Mistrzostwa Świata - Heemskerk (Holandia) 2018

Hmmm, a może na kolejnym turnieju zamiast standardowego general opponent zagrac po prostu w drinking game? [FACE WITH STUCK-OUT TONGUE AND WINKING EYE]

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/